W grudniowym zadaniu punktomanii uczniowie klas 1-8 zajęli się piernikowymi historiami. Klasa pierwsza i druga przygotowała legendy o „Piernikarzu i córce Katarzynie’ i Piernikowym ludziku zwanym Gingerbread man. Klasa trzecia sporządziła listę zakupów potrzebnych do upieczenia i ozdobienia pierników. Klasy 4-8 odwiedziły wirtualne muzeum piernika, by poznać historie wypiekania pierników i podzielić się nią z młodszymi dziećmi. Wszystkich uczniów zachęcamy do pieczenia świątecznych smakołyków i zapoznania się z piernikowymi legendami!


Piernikowa legenda "O Piernikarzu i jego córce Katarzynie

Dawno temu w Toruniu żył mistrz Bartłomiej. Wypiekał on najsmaczniejsze pierniki i przygotowywał najciekawsze formy piernikowe. Miał on też córkę Katarzynę, którą bardzo kochał. Katarzynka przyglądała się jego pracy i często mu pomagała. Pewnego dnia mistrz Bartłomiej ciężko zachorował i nie mógł już pracować. Katarzynka sama zabrała się za pieczenie pierników. Oprócz mąki, miodu, przypraw korzennych dodała też odrobinę pieprzu. Katarzynka nie znalazła jednak piernikowych form swego ojca. Wpadła wtedy na pomysł, żeby wykorzystać cynowy kubek. Zaczęła wycinać z ciasta okrągłe kształty. Ułożyła je po sześć na blaszce bardzo blisko siebie i włożyła do pieca. Podczas pieczenia ciasto powiększyło się, a pierniczki połączyły się tworząc nieznany do tej pory kształt. Katarzynka bała się, że nikt nie będzie chciał kupić pierników o tak dziwnym kształcie. Martwiła się niepotrzebnie. Sprzedała wszystkie pierniczki, a ich kształt spodobał się mieszkańcom Torunia. Były tak pyszne, że zastanawiano co jest tajemnym składnikiem tych pierniczków. Stwierdzono, że pierniki przygotowane przez Katarzynkę były tak dobre, bo oprócz mąki, miodu i przypraw włożyła w nie całe swoje serce i miłość do chorego ojca. Od tamtego czasu pierniki w kształcie sześciu połączonych ze sobą medalionów nazywano „Katarzynkami”.
Legendę opracowała kl. I

Piernikowy Ludek – Historia Prawdziwa

Co roku w okresie świątecznym pojawiam się w Waszych domach pewnie zastanawiacie się kim jestem… no więc… Witajcie, jestem Piernikowy Ludek opowiem Wam dzisiaj swoją historię.
Przyszedłem na świat w maleńkiej chatce na skraju lasu, gdzie mieszkali Dziadek i Babuleńka. Nie mieli dzieci, a gdy nadchodziły długie, jesienne wieczory coraz bardziej marzyli o chłopczyku wesoło biegającym po izbie. Patrzyli na swoją sąsiadkę i strasznie jej zazdrościli Calineczki – córeczki z kwiatka. Pewnego dnia Babuleńka zabrała się za pieczenie. W wielkiej misce wyrobiła pachnące ciasto, a potem lepiła, lepiła aż ulepiła mnóstwo piernikowych ludzików. Wtedy jeszcze nie wiedziałem ,że będę widział, mówił i biegał. Babuleńka pomyślała o wszystkim, z rodzynek zrobiła pierniczkom oczka, noski z cukierków, a usta z lukru… Oj, jak w tym piecu było gorąco! Kiedy tylko otworzyła drzwiczki pieca, wyskoczyłem jak oparzony!

- Jestem Piernikowy Ludek, jestem Piernikowy Ludek – krzyczałem wesoło..

Dziadek z Babuleńką popatrzyli na siebie i już oczami wyobraźni widzieli siebie wychowujących Piernikowego Ludzika. Chcieli mieć kogoś do kochania. Ale ja miałem inne plany… Biegałem po kuchni jak szalony:

- Nikt mnie nie złapie, gońcie mnie, gońcie!!! I hop wyskoczyłem przez uchylone okno… Wtedy to dopiero zaczął się prawdziwy pościg, bo wszyscy wiedzą, że nie ma nic lepszego niż smak świeżo upieczonych, pachnących pierników.


Na moich piernikowych nóżkach uciekłem Dziadkowi i Babuleńce, krowie, śwince i kurce… I tak biegłem ile sił, aż tu nagle – jezioro. Co teraz? Przecież każdy wie, że piernik plus woda to katastrofa. Zmięknę!!! Ratunku!!! A tu nagle pojawił się rudy lis i obiecał, że przeniesie mnie na swoim grzbiecie na drugi brzeg. Jestem mądry, więc trzymałem się daleko od lisiego pyska, ale wody było coraz więcej, cóż robić. Przesuwałem się coraz dalej na grzbiet, potem na głowę i w końcu na nos. Stąd już niedaleko do lisiego pyska. Nagle lis podrzucił mnie, otwarł paszczę i już widziałem okruszki, które ze mnie zostaną…OOOOOO marny losie!Nagle coś mnie capnęło, patrzę a tu wielki kruk trzyma mnie w dziobie, oj nie poddam się, nie zjesz mnie! Zacząłem się szamotać i wyrywać - fik spadłem na ziemię. Hurrrrra, jestem wolny, mogę biec dalej…
I tak biegnę i biegnę i nikt ani nic mnie nie zatrzyma… Nie próbujcie mnie gonić i uważajcie kiedy otwieracie piekarnik…
Julia Blaut kl.II

PIERNIKOWY KONKURS

1. Poprzednikiem piernika było ciastko smarowane miodem – jaką miało nazwę?

  • Miodownik

2. Dlaczego Toruń stał się „pierniczanym miastem?”

  • Z pewnością wielkie znaczenie miało korzystne położenie grodu Kopernika. Żyzna Ziemia Chełmińska i Kujawy zapewniały stały dopływ dobrej mąki. Podobnie było z miodem, wysoko rozwinięta hodowla pszczół dostarczała duże ilości dobrej jakości składnika. O korzenne przyprawy było łatwo z racji położenia na szlaku handlowym łączącym Lwów z Gdańskiem

3. Z którego roku pochodzi najstarszy przepis na toruńskiego piernika?

Najstarszy znany przepis na "piernik toruński" pochodzi z książki, wydanej przez księży na Jasnej Górze w roku 1725. Z czasem przepisy się zmieniały. Jedne ulepszano, inne zapominano. Niezmienne jednak pozostawały 3 charakterystyczne składniki pierników: mąka żytnia lub pszenna, miód i przyprawy korzenne.

4. Co to jest receptura?

Receptura to wykaz składników, wzór, lub przepis normujący zestaw składników określonego produktu

5. Kim jest czeladnik?

Jeden ze stopni kwalifikacji zawodowych, stwierdzający opanowanie przez ucznia, młodocianego pracownika zatrudnionego w celu nauki zawodu, umiejętności praktycznych oraz teoretycznych w zawodzie rzemieślniczym oraz potwierdzający je dowodem kwalifikacji zawodowych w formie zdanego egzaminu czeladniczego. Dawniej mianem „czeladnika” określano posiadającego wiedzę fachową rzemieślnika, który okres nauki zakończył zdanym egzaminem czeladniczym, lecz nie był w stanie prowadzić własnego warsztatu, do czego niezbędne było m.in. zdanie egzaminu mistrzowskiego ( majstersztyku) zgodnie ze statutem danego cechu.

6. Jakie europejskie miasto było i jest nadal znaczącym konkurentem Torunia w wypiekaniu pierników?

Choć wiele jest miast, które zdobyły w Europie rozgłos dzięki wypiekowi piernika, np. Bazylea, Salzburg, Akwizgran, Pardubice, jedynym znaczącym konkurentem Torunia w rywalizacji o piernikowe pierwszeństwo w Europie była i jest Norymberga.

KLASA 6